Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Lucky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Lucky. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 stycznia 2017

Gang... książką roku 2016!



Parę dni temu zakończył się plebiscyt serwisu Granice.pl. Wszystkim bardzo dziękuję za udział w głosowaniu, dzięki Wam moja książka została zauważona. To ogromna przyjemność podzielić się tą informacją:
„Czytelnicy wśród powieści obyczajowych największym zainteresowaniem obdarzyli Gang różowych kapeluszy Anny Szczęsnej (Wydawnictwo Lucky).”
Podsumowanie głosowania i uzasadnienia wyborów pod tym linkiem
Z mojej strony, gratuluję tym Głosującym, którzy zostali nagrodzeni.
Dziękuję!


piątek, 27 maja 2016

Warszawskie Targi Książki



Warszawskie Targi Książki minęły błyskawicznie. Pozostały piękne wspomnienia. Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lucky, że mogłam w nich uczestniczyć. Dziękuję również wszystkim, którzy mnie odwiedzili i zamienili kilka słow.
Basiu, Kamo, Kasiu G., Marzenko, Kasiu K., Krzysiu… cudownie było Was zobaczyć, szkoda, że tylko na chwilę.
Specjalne podziękowania należą się Dorocie, która pięknie wszystko udokumentowała. Zdjęcia można podziwiać poniżej.
Serdecznie pozdrawiam p. Joannę, z której uparłam się zrobić Annę. Oba imiona piękne, a wokół panował gwar – tyle mam na swoje usprawiedliwienie.
Żałuję tylko, że nie starczyło mi czasu, by samej zajrzeć na kilka spotkań autorskich. Liczę, że za rok, znowu się wybiorę i przy lepszej organizacji uda się więcej zobaczyć.
W takim razie, do zobaczenia!











niedziela, 4 października 2015

Jesienne różności




Piękną jesień mamy w tym roku. Łaskawie dawkuje nam słońca i temperatura nie zmusza do siedzenia w domu, oby tak było jak najdłużej. Nie tylko aura sprawia, że mam dobry nastrój, ale i recenzje takie jak na blogu Qulturasłowa:
„Inspirująca do zmian i dodająca odwagi historia przyciąga czytelników wartką akcją oraz osobami bohaterek – trzech wyjątkowych kobiet, z których każda niesie na swoich barkach bagaż doświadczeń i problemów.”
Jest mi bardzo miło, że ktoś poświęcił swój czas i tak wnikliwie potraktował „Cynamon”. Dziękuję też za udział w konkursie na recenzję mojej książki. Dobiegł już końca, teraz czekamy na wyniki. Mam nadzieję, że nagrodzeni znajdą coś dla siebie wśród książek Wydawnictwa Lucky.
Może zdecydują się na „Kiedyś jutro” Anny M. Gorgolewskiej? To kolejna pozycja, która mnie pozytywnie zaskoczyła. Daleka od sztampowości, skromna w formie, a przez to prawdziwie przejmująca. Opowieść, którą snuje Gogolewska dotyka ciemnej strony dojrzewania. To historia Michała, którego życie nie rozpieszcza. Wkracza w dorosłość, ale bez wsparcia najbliższych. To trudny okres, tym bardziej, że wychował się w rodzinie, w której dominował chłód emocjonalny, gdzie wysoko stawiano poprzeczkę i gdzie nie było miejsca na miłość, bezpieczeństwo i troskę. Tutaj, muszę wtrącić drobną dygresję. Duży plus dla Autorki za postać bibliotekarki. To już zboczenie zawodowe, ale zawsze cieszę się, gdy w którejś z czytanych przeze mnie książek pojawia się wątek biblioteki i ludzi w niej pracujących. To właśnie bibliotekarka staje się jedną z postaci, która jest przychylna bohaterowi. Mamy jeszcze dość ekscentryczną ciotkę, która trzyma się na uboczu, by w końcu zdradzić pewien rodzinny sekret i tajemniczą kobietę, na którą raz za razem natyka się Michał. Chłopak ma chwile załamania, myśli o samobójstwie, jest sam ze swoimi problemami, albo przynajmniej tak mu się wydaje. Wsparcie przychodzi z najmniej spodziewanej strony.
„Kiedyś jutro” to pozycja dla młodszego czytelnika, ale i ja podczas lektury znalazłam satysfakcję. Obojętnie ile mamy lat, jedno jest niezmienne. Na każdym kroku czają się przeszkody, z którymi ciężko sobie poradzić, sztuką jest nie poddać się. 


"Kiedyś jutro" 
Anna M. Gorgolewska